Przejdź do głównej zawartości

"Fantastyczne Zwierzęta i Jak Je Znaleźć", reż. David Yates


ALOHOMORA MUGOLE!

Przygoda nie ma końca. To, co już wyjaśnione dało zalążek przeszłości. Ekranizacja, odrobinę bazująca na utworze J. K Rowling została oparta na jej scenariuszu. Mamy szansę zafundować sobie długo wyczekiwany bilet na 133 minuty w zaczarowanym świecie. Nie da się zapomnieć o przygodach chłopca, który przeżył atak, sami wiecie kogo. Dzisiaj zmierzymy się ze zwierzątkami i początkami świata magii.

Londyn, 1926. Newt Scammander przybywa do miasta, w celu realizacji swojej misji. Jest zmotywowany, zawzięty i pełen pasji. Zwierzęta go pochłaniają. Na miejscu prosta wyprawa zamienia się w serie spotkań. Na drodze stają mu mugole, a konkretnie jeden...charyzmatyczny Jacob Kowalski. W zamyśle konfrontacja dwóch światów może nieść za sobą dużo problemów i worek wartości. Na domiar złego świat magii jest zagrożony, jego tajny wymiar i ład zaburza strach. W mieście dzieje się coś niedobrego. Ktoś lub coś sieje spustoszenie. Newt zostaje wrobiony w całe zamieszanie i powiązany ze sprawą.

Obraz Davida Yatesa to kino kreatywne i ambitne, niepozbawione nowatorskich zagrywek. Scenariusz nie rozgrzewa widza do czerwoności, ale pozwala na momenty niczym niezatrzymanych salw śmiechu oraz naprzemiennej nostalgii i uniesienia. Fabuła, w nią większość uderza. Tym razem wspomnieni odbiorcy nie mają racji. Dzieło otwiera drogę do pewnego wymyślonego świata. Jest początkiem. Opowieść zrealizowana od A do D, i tak należy to odebrać. Otwarte zakończenie.
Zdjęcia to bajka, są wyśmienite. Autor bawił się możliwościami. Sympatyzuję z nim. Efekty specjalne, chociaż kontrowersyjne pozwalają nam poznać walizkę głównego bohatera, kapkę musnąć jego zakręcone hobby. Nie są przekręcone ani wysłane daleko w eter. Są skierowane do widza, a ja żałuję odrobinę, że nie było więcej tych stworzonek. Aktorzy się starają, Eddie zbudował intrygującą postać, Dan Fogler rozbawił widza, Alison Sudol poprowadziła dodatkowy tor. Ubolewam, że David nie dał jej trzech minut więcej. To mogło się udać. Muzyka bajeruje widza. Mnie porwała, uspokoiła, przeniosła i opętała. Jazzowo-bluesowy klimat buchał z ekranu. Samograj odpalony. Płynąłem wraz z twórcami. Nieśmiały zarzut kieruję w stronę charakteryzacji. Grupka osób, za to odpowiedzialna zjadła coś nieświeżego, bo w kilku przypadkach się nie popisali.
Przynajmniej magii jest więcej i jest jakby radośniej.


Taka zbiórka fantastyki na ekranie jest gwarantem świeżości i zachwytu widza. Oglądało się to pięknie. Szkoda, że reżyser przy tak długim wejściu nie dokręcił dwóch, trzech pobocznych wątków. Aj, żałuję. Przecież mocniejsze tupnięcie było na wyciągnięcie ręki, ups różdżki. To spotkanie z nową „przeszłością” to bardzo dobry start. Trzymam kciuki i życzę sobie dużo więcej. Jest potencjał i szerokie spektrum.

OCENA: 8/10

Komentarze

  1. Nie oglądałam, a bardzo mnie zaciekawił ten film:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam w kinie na tym filmie razem z chłopakiem. Momentami się wynudziłam. Moim skromnym zdaniem szału nie ma. Po spektaklu czułam niedosyt i nie koniecznie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Ogólnie film nie jest zły ale troszkę rozczarował.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"ŻYCIE JEST PIĘKNE", reż. Roberto Benigni

gatunek:Dramat, Komedia, Wojenny
produkcja: Włochy
reżyseria:Roberto Benigni
scenariusz:Roberto Benigni, Vincenzo Cerami
premiera: 12 marca 1999 (Polska), 20 grudnia 1997 (świat)

       Dzisiaj, mając możliwość wyboru kolejnego filmu sięgnąłem po "Życie jest piękne". Przyznam się, że sam tytuł jest nośny. Uległem pokusie...Przyciągnął mnie. Sam zakres tematyki jest wystarczająco ciekawy. Symbioza gatunków filmowych postawiła kolejny filar pod moim zainteresowaniem. Stało się, obejrzałem. Jakie wnioski?

       "Życie jest piękne" opowiada historię charyzmatycznego człowieka, w dobie Holocaustu. Guido Orefice (Roberto Benigni) zakochuje się w pięknej Dorze (Nicoletta Braschi). Realizuje kolejne, szalone pomysły, tylko po to aby zwrócić jej uwagę. Ta strategia przynosi efekt oraz, w następstwie ożenek. Dopełnieniem radości jest owoc tej miłości - Giosue. Ich radość nie trwa długo...Pewnego dnia (urodziny małego Giosue), z uwagi na pochodzenie żydowskie, Guido z synem i wuj…

KU POKRZEPIENIU SERC

Wszyscy moi mężczyźni" (97 minut)
Reżyseria:Hallie Meyers-Shyer
Scenariusz:Hallie Meyers-Shyer
Zdjęcia: Dean Cundey
Gatunek: Komedia romantyczna
Budżet: 12 000 000 $





Tytuł filmu „Wszyscy moi mężczyźni" jest błędny. Upycha (już na starcie) produkcję studia Black Bicycle Entertainment, w reżyserii Hallie Meyers-Shyer do worka z napisem „dla kobiet", „kino kobiece", „romansidło". Oryginalny („Home again") jest poziom wyżej i nie ogranicza widzów do szufladkowania. Ekranem zawładnie Reese Whiterspoon, a mężczyźni będą stanowić tło do rozważań o życiu, po życiu w burzliwym i wypalonym związku.

Alice opuszcza Nowy Jork. Separacja z mężem prowadzi ją do Los Angeles. Razem z dwiema córeczkami wprowadza się do rodzinnego domu. W dniu urodzin poznaje trzech uzdolnionych, szarmanckich mężczyzn. Impreza przenosi się do domu bohaterki, a chłopcy za namową matki Alice zostają u niej na dłużej. Damsko-męskie relacje przyniosą sporo niespodzianek, kiedy do drzwi zapuka mąż.


DWUNASTY ZAWODNIK

THOR: RAGNAROK (130 minut)

Reżyseria: Taika Waititi
Scenariusz: Eric Pearson, Craig Pyre
Muzyka: Mark Mothersbaugh



Moda na filmy o superbohaterach trzyma się mocno. Mimo pozornego wyczerpania bazy tematów o panach i pannach w kostiumach, studia decydują się na rewolucję popartą ewolucją, dość naturalną. W końcu tam na górze (w studiu rzecz jasna) zrozumieli, że sukces filmu opiera się na zadowoleniu widza. Jak tu utożsamiać się w nieskończoność z latającym blondynem i jego cudownym młotem? On jest taki niezniszczalny. Jego kumple i sojusznicy, przecież nie bogowie, też nie imają się pocisków i ran. Dwunasty zawodnik - jego brakowało!



Thor - nordycki bóg grzmotów, zostaje schwytany i uwięziony. Asgard i dobro cywilizacji są zagrożone. Hela (Cate Blanchett), potomkini odchodzącego Odyna pragnie krwi i podbojów innych krain. Thor (Chris Hemsworth) przepełniony przepowiednią o zbliżającym się Ragnaroku musi wrócić do domu, zebrać drużynę i  pokonać niebezpieczną kobietę, a co najważniejsze oca…